

Świat bezpieczeństwa zmienia się szybciej, niż wielu ekspertów jeszcze niedawno przewidywało. Klasyczne zagrożenia pozostają aktualne, ale coraz bardziej widoczne stają się nowe ryzyka wynikające z postępu technologicznego, geopolityki i zmieniających się metod działania przestępców. Coraz częściej trafiają do opinii publicznej informacje o aktach dywersyjnych w regionie, uszkodzeniach infrastruktury, próbach sabotażu linii energetycznych i transportowych, a także incydentach z udziałem dronów przelatujących nad polską granicą od strony Ukrainy. Równolegle służby wskazują na aktywizację sieci dywersyjnych i szpiegowskich, które testują odporność organizacji i systemów reagowania, często przy użyciu pozornie niewielkich zdarzeń operacyjnych.
Właśnie w takim otoczeniu pojawia się coraz częściej pytanie: „Jakie będą największe zagrożenia bezpieczeństwa w 2026+?”. Odpowiedź jest złożona, ponieważ zagrożenia nie występują już pojedynczo — łączą się, przenikają i wzmacniają nawzajem, tworząc zupełnie nowe scenariusze ryzyka.
Sztuczna inteligencja odgrywa kluczową rolę w modernizacji systemów bezpieczeństwa. Algorytmy analizujące obraz potrafią wykrywać nietypowe zachowania, identyfikować zagrożenia i reagować zanim człowiek zauważy problem. Wraz z rozwojem technologii monitoring staje się coraz bardziej autonomiczny, a analityka obrazu pozwala dostrzec to, co wcześniej było niewykrywalne.
Dla wielu organizacji AI staje się nie tylko narzędziem optymalizacji, ale odpowiedzią na pytanie, „W jaki sposób AI zmienia ochronę fizyczną?”. Zmienia ją fundamentalnie, tworząc nowy model współpracy ludzi z technologią, w którym systemy wspomagania decyzji odgrywają kluczową rolę.


Rozwój technologii oznacza jednak, że narzędzia wykorzystujące AI trafiają także w ręce przeciwników. Deepfake, automatyzacja phishingu, generowanie treści dezinformacyjnych czy analiza luk bezpieczeństwa przy użyciu algorytmów to tylko niektóre przykłady. Coraz częściej pojawiają się przypadki fałszywych komunikatów kryzysowych lub nagrań głosowych imitujących osoby decyzyjne.
W pracy z klientami RiskCom widzimy, jak gwałtownie rośnie liczba zdarzeń, w których sztuczna inteligencja jest wykorzystywana do testowania procedur, wywoływania paniki lub manipulacji pracownikami. To już nie perspektywa przyszłości — to codzienność wielu firm.
Ataki hybrydowe staną się jednym z najważniejszych wyzwań kolejnych lat. Połączenie działań cybernetycznych, fizycznych i informacyjnych tworzy scenariusze, w których tradycyjne procedury zawodzą. Cyberatak na system może być jednocześnie początkiem sabotażu fizycznego. Fałszywy komunikat rozesłany do pracowników może służyć odciągnięciu uwagi, a awaria techniczna – być skutkiem działań grup dywersyjnych.
Takie scenariusze coraz częściej analizujemy w RiskCom podczas audytów i szkoleń kryzysowych. Praktyka pokazuje, że to właśnie zdolność integrowania danych z różnych źródeł i szybka reakcja decydują o skuteczności ochrony.


Firmy muszą liczyć się z tym, że cyberatak może być tylko jednym elementem większej operacji. Próba przejęcia kamer, manipulacja danymi, zakłócenie infrastruktury, obecność osób nieuprawnionych na terenie obiektu, podejrzane loty dronów czy nietypowe aktywności w pobliżu instalacji krytycznych mogą być powiązane. Właśnie dlatego nowoczesne bezpieczeństwo wymaga integracji ochrony fizycznej, cyberbezpieczeństwa, komunikacji kryzysowej oraz analizy operacyjnej.
Technologia deepfake osiągnęła poziom, który umożliwia generowanie materiałów praktycznie nie do odróżnienia od oryginału. Może to służyć zastraszeniu pracowników, oszustwom finansowym, próbom ingerencji w działania firmy lub wywołaniu paniki.
Cytując jednego z naszych ekspertów RiskCom:
„Od kilku lat obserwujemy, że zagrożenia nie przychodzą już pojedynczo. Cyberatak, dezinformacja i zdarzenie fizyczne często stanowią część jednego scenariusza. Dlatego technologia, ludzie i procedury muszą działać razem, aby organizacja była odporna na współczesne ryzyka.”


Dyrektywa NIS2, zmiany w przepisach dotyczących infrastruktury krytycznej oraz rosnące wymagania regulacyjne powodują, że bezpieczeństwo staje się częścią odpowiedzialności zarządów. Nie jest to już kwestia operacyjna — to element strategii biznesowej i corporate governance.
Rosnąca skala zagrożeń powoduje, że firmy coraz częściej inwestują w rozbudowę systemów monitoringu o analitykę obrazu, systemy antydronowe, weryfikację pracowników, analizę zachowań oraz zintegrowane centra reagowania. Równolegle rośnie znaczenie szkoleń: od bezpieczeństwa i procedur kryzysowych po szkolenia antynapadowe i szkolenia antyterrorystyczne, które pomagają przygotować zespoły na scenariusze trudne do przewidzenia.
W RiskCom widzimy, że organizacje, które inwestują jednocześnie w technologię i ludzi, znacznie szybciej budują odporność operacyjną.
Przyszłość security — integracja technologii, procedur i ludzi
Nowoczesne bezpieczeństwo wymaga równowagi. AI i automatyzacja zwiększają skuteczność ochrony, ale nigdy nie zastąpią kompetencji ludzi. Firmy muszą rozwijać kulturę bezpieczeństwa, testować procedury, analizować ryzyka i przygotowywać zespoły na złożone zagrożenia.
W praktyce RiskCom korzystamy również z narzędzi wizualizacyjnych — map zagrożeń, schematów ataków hybrydowych czy porównań AI wykorzystywanej przez ochronę i przez napastników. Pomagają one ludziom lepiej zrozumieć sytuację i zwiększają świadomość operacyjną.
Przewagę w 2026+ zdobędą organizacje, które rozumieją, że bezpieczeństwo to proces, a nie jednorazowy projekt. To inwestycja, która zwraca się w momencie kryzysu.
Bezpieczeństwo w 2026+ nie będzie oparte wyłącznie na technologii, ani wyłącznie na procedurach. To nowa era, w której realną przewagę daje połączenie analityki opartej na AI, świadomego personelu, dobrze zaprojektowanych procesów i gotowości na scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się nierealne. Wzrost zagrożeń dywersyjnych, rosnąca aktywność dronów, coraz bardziej zaawansowane działania szpiegowskie oraz dynamiczny rozwój deepfake sprawiają, że organizacje muszą patrzeć na bezpieczeństwo całościowo i długofalowo.
W RiskCom widzimy każdego dnia, jak dużo daje firmom dobrze zaplanowany system bezpieczeństwa — od jasnych procedur po przeszkolone zespoły. Dlatego pomagamy budować rozwiązania, które sprawdzają się w realnych sytuacjach, nie tylko na papierze. Nasze doświadczenia pokazują jedno: organizacje, które inwestują w bezpieczeństwo teraz, w przyszłości zyskują czas, którego inni mogą już nie mieć. Jeśli Twoja firma chce świadomie przygotować się na nadchodzące wyzwania, to najlepszy moment, aby zacząć.

